Wprowadzenie

Walczyłem ze sobą przez pewien czas, aby napisać ten artykuł. Z jednej strony mam mocny sentyment do starych zestawów Lego, a z drugiej strony mamy nową serię City, w której jednak brakuje tego czegoś. Nie mniej jednak klocki Lego nadal są rozchwytywane i lubiane przez dzieciaki, bo nie raz widzę w sklepie jak skaczą z radości jak zobaczą pudełka z Lego patrząc błagalnie na rodziców. Jest to po prostu czysta magia. Jednakże, moje dzieciństwo to początek lat 90tych i wiem z pierwszej ręki jak wyglądały kiedyś klocki Lego i jakie wrażenia temu towarzyszyły. Mimo, że wiele rzeczy już zapomniałem, to jedne z pamiętliwych wspomnień to właśnie te, gdy dostałem klocki lub właśnie jak się nimi bawiłem. Klocki Lego były i nadal są inspirujące, kreatywne, funkcjonalne i trwałe przez dziesięciolecia. Zestawy Lego są po prostu ponadczasowe. Czy to lata 70te, 90te czy teraźniejsze, klocki nadal są genialne. Za to szanuję tą firmę i uważam, że to powinien być wzór dla nas wszystkich. Robić coś wysoko jakościowego z myślą o przyszłości. Artykuł ten chcę napisać, ponieważ jednak czuję pewien niedosyt spowodowany brakiem wspaniałości serii Town, jaka była kiedyś. Zapewne większość z Was myśli, że to po prostu sentyment z dzieciństwa i nic więcej. Ciężko się z tym nie zgodzić. Zdecydowanie to co odkrywamy w dzieciństwie zapisuje się najmocniej w naszej psychice. W końcu jako dzieci odkrywamy, poznajemy świat i właśnie z tego okresu mamy jak najwięcej wspaniałych wspomnień, eliminując oczywiście te gorsze. Wspomnienia z Lego można jedynie zapisać do tych lepszych. Sentyment jest silny, ale jednak uważam, że to nie wszystko. Nowe zestawy Lego oczywiście są na swój sposób również wspaniałe, ale jednak czegoś w nich brak. Spróbuję w tym artykule przedstawić swoje myśli sprzed ostatnich miesięcy, odkąd obudziła się we mnie na nowo pasja do klocków Lego. Nie zrozumcie mnie źle, bo nie chce tutaj szkalować w żaden sposób nowych zestawów Lego. Postaram się obiektywnie porównać dwie serie. 

Zapraszam na początek do przeczytania artykułu o ewolucji zestawów miastowych!
Opisałem ogólnie jak zmieniała się seria miastowa od lat 70tych do dzisiaj.

Różnice między serią Town i City

Jako dzieciak bardzo lubiłem układać klocki Lego i uważam to za najlepszą zabawkę, jaką kiedykolwiek dostałem. Nie raz marzyłem o zdobyciu wszystkich zestawów z katalogów Lego, z tych wyśmienitych prezentacji, na których można było ujrzeć idealnie dopasowane do siebie zestawy. Wielkie kontenerowce, tory wyścigowe czy też lotniska z długimi pasami startowymi, nie mówiąc już o wspaniałych konstrukcjach torów kolejowych z przeróżnymi modelami pociągów towarowych oraz pasażerskich. Za młodu zdecydowanie klocki były dla mnie czymś więcej niż samą zabawką. Niezliczone godziny spędzone na układaniu i rozkładaniu klocków, układaniu przeróżnych scenerii miastowych czy też średniowiecznych niczym jedne wielkie puzzle. Czas ten zdecydowanie dobrze wspominam. Dlatego wiem, jakie były kiedyś wrażenia z pierwszej ręki podczas poznawania i rozpakowywania zestawów Lego z lat 90tych. Posiadałem kilkanaście zestawów, małych średnich i dużych z różnych serii, ale głównie miastowych. 
Chęć budowy i konstruowania została ze mną nawet po schowaniu klocków. Jest w tym coś magicznego i inspirującego.
Przedstawię to, co uważam za wspaniałe i najważniejsze w starych zestawach Lego z serii Town oraz co jest wspaniałe i czego mi brak w nowych zestawach z serii City. Myślę, że nowe zestawy miastowe mogłyby być jeszcze lepsze.

1. Nowe krągłości

Nowe zestawy z serii City zadebiutowały w roku 2005. Ewolucję można zobaczyć gołym okiem. Nowe pojazdy są przede wszystkim bardziej okrągłe i większe. Podobnie jak w rzeczywistości, kiedyś samochody były mniejsze i bardziej kwadratowe, tak dzisiaj są jednak większe i znacznie bardziej owalne. 
Powyższe zdjęcie mówi samo za siebie. Krok ten był zdecydowanie trafiony, samochody są ładne, owalne i co najważniejsze, złożone z wielu drobnych klocków! Osobiście z sentymentu wolę jednak nadal stare dobre wąskie i kwadratowe pojazdy z serii Town, ale obiektywnie rzecz biorąc schemat nowych pojazdów jest zdecydowanie udany. Dodane zostały nowe klocki jak zaokrąglone skosy 1x3 lub proste małe skosy 1x1. Pojawiły się też nowe dachy samochodów oraz pełniejsze błotniki. Większy użytek zrobiono z dużych grubych kół, które praktycznie są obecne w każdym samochodzie. Małe koła stały się rzadkością, gdzie w serii Town każdy mały samochód je posiadał. Generalnie samochody wyglądają ładnie oraz posiadają więcej detali. Jako minus można by zaliczyć brak otwieranego dachu, jaki towarzyszył każdemu pojazdowi w serii Town. W City trzeba klocek z dachem po prostu zdemontować, gdzie w Town wystarczyło tylko podnieść. Nie mniej jednak projekt schematu pojazdów można zaliczyć jako plus nowej serii. 

2. Cyfrowo wygenerowane katalogi

Nastała era cyfrowa, komputery są teraz wszędzie. Osobiście nic nie mam do komputerów, sam z nich korzystam i na nich pracuje codziennie. Jednakże, nie rozumiem, dlaczego prezentacje klocków są robione na komputerze? To tak, jakbym chciał sprzedać rzeźbę i pokazał jej wyrenderowany obiekt 3D zamiast zdjęcia. Oczywiście nie wszystko jest wyrenderowane, bo klocki przecież widać na prezentacjach, ale jednak nie raz widać ludzika w modelu 3D prężnie stojącego w przeróżnych pozach, których oczywiście nie uda się powtórzyć na rzeczywistej figurce. Tło jest też często zapełnione sztucznymi budynkami, że niestety, ale ciężko odróżnić co jest wykonane z klocków a co jest tylko malowniczą dekoracją. Czasami też prezentacje są bajkowo pokolorowane. Wykorzystanie komputerów do generowania prezentacji jest dość powszechne w naszych czasach. Daje nam to różnego rodzaju możliwości i rozumiem to. Jestem starym graczem. Grałem w wiele gier i wiem pewne rzeczy na temat programowania 3D. Ten świat nie jest mi obcy i lubię go również.  Nie mniej jednak, świat Lego powinien być inny i bardziej naturalny. Czy warto jest zabijać urok i używać sztucznie wygenerowanej prezentacji, zamiast po prostu prawdziwego zdjęcia?

Użycie zaawansowanego modelarstwa do wykonania terenu, na którym dumnie stoją konstrukcje wyłącznie z klocków i nic poza tym, czy to nie było wspaniałe? Wystarczy tutaj aparat z dobrym oświetleniem i mamy wyśmienitą prezentację. Nie ma w tym przypadku naprawdę potrzeby wykorzystywania renderingu 3D i CGI.
Dla porównania poniżej można zobaczyć kilka prezentacji z lat 90tych oraz kilka z serii City. Czy tylko ja widzę magię starych zestawów, gdzie widać, że to zdjęcie prawdziwych klocków, gdzie nie gdzie z elementami modelarskimi wspaniale komponującymi się z resztą?
Prezentacja z roku 2012 nie jest jeszcze tak sztuczna, chociaż w tle widać rysunkowe budynki. Można uznać, że się czepiam i tak po prostu teraz jest. Ja za dzieciaka pamiętam tą magię katalogów do dzisiaj, czy dzieciaki za 20 lat tak samo będą to wspominać? Mam nadzieję. Jednak uważam, że katalogi mogłyby być lepsze i zamiast używać renderów, lepiej byłoby użyć zwyczajnego modelarstwa, dobrego oświetlenia i zwyczajnych zdjęć bez obszernej obróbki cyfrowej! No powiedzcie szczerze, czy nie chcielibyście zobaczyć prezentacji nowych zestawów City, okrągłych samochodów, budynków policji i innych w ładnym oświetleniu, może lekko przyciemnionym otoczeniu, bez cyfrowych ludzików czy sztucznego tła, same klocki i ewentualnie wymodelowane elementy podłoża jak góry czy trawa i woda? Hmmm ? 

3. Brak spójnego motywu
Seria Town była jedna i spójna. Budynki w katalogowych prezentacjach były wykonane tylko z klocków i wszystkie zestawy były w jednym motywie, przez co nie było problemu by zlokalizować jakie zestawy trzeba kupić, aby móc samemu takie miasto stworzyć. Dostępne były małe i duże domki, domy wypoczynkowe, usługowe jak restauracja czy pizzeria. Usługi miastowe takie jak parking samochodowy lub stacja paliwowa. Nie trzeba było nad tym zastanawiać się, to była oczywistość. Najważniejsze, że ściśle trzymano się tych samych schematów, przez co wszystkie zestawy z serii Town zawsze do siebie pasowały.
W serii City niestety jest deficyt domów mieszkalnych i wypoczynkowych. Co prawda można znaleźć budynki usługowe jak restauracje Lego 7641 lub piętrowy parking Lego 4207, jednakże ilość ta jest znikoma w porównaniu z ilością wypuszczanych samochodów i budowli służb publicznych. Problem w tym, że ciężko jest zbudować miasto przy użyciu zestawów z motywu City, trzeba zaglądać do innych jak Creator czy Modular Buildings. No a to może się skończyć różnie, bo możemy być pewni, że schematy zostały zachowane na poziomie jednego motywu i budowle z motywu City będą do siebie pasować. Czy budowle z Creatora będą pasować z tymi z City?
Mogą pasować i zazwyczaj pasują, ale to nie to samo. Podstawowa różnica to inny sposób konstrukcji. W Creatorze mamy budowle zabudowane i z zazwyczaj większą dozą szczegółów. Natomiast w City podobnie jak w serii Town, budowle mają otwarty tył, aby łatwo można było dostać się do środka.
Zazwyczaj możemy zobaczyć bardziej zaawansowane i drogie prezentacje miast z wykorzystaniem kilku lub kilkunastu dwupiętrowych budowli jak hotel na zdjęciu powyżej z motywu Modular Buildings. To nie wszystko, bo są też inne motywy, jak Speed Champions, gdzie znajdziemy zestawy wyścigowe.
Podsumowując, brak jest promocji jednego motywu, który miałby w sobie wszystko co potrzebne do zbudowania miasta. Trzeba sięgać do innych i zastanawiać się, czy to będzie pasować czy nie.

4. Brak klasy średniej

W serii Town pojawiały się przeróżne zestawy Lego, od malutkiego złożonego z 30 klocków do pociągu złożonego z 750 części. Zestawy były przede wszystkim całkiem ciekawie podzielone. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie i na swoją kieszeń.
Powyższe zestawienie prezentuje zestawy policji na przestrzeni kilku lat w serii Town. Można zauważyć, że mamy całą gammę zestawów. Każdy mógł kupić dzieciakowi mały radiowóz złożony z 30 klocków, bo był relatywnie tani. Wysoka jakość idzie z większą ceną, a tutaj zdecydowanie warto zapłacić bo tą jakość przynajmniej widać i czuć! Podobnie zestaw pościgowy złożony z 171 klocków był dostępny też dla wielu osób bo kosztował w przeliczeniu na dzisiejszą walutę zapewne około 70 PLN. Ja za dzieciaka posiadałem zestaw komisariatu na wodzie, czyli zestaw 6540 złożony z 354 klocków. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze kosztował podejrzewam że około 180 PLN. Cena jest już większa, ale nadal przystępna. Największy zestaw policyjny w serii Town to wielki komisariat złożony z 615 klocków. Jest to zestaw zaiste ciekawy i warty uwagi, ale jednak kosztowny. Podejrzewam, że w tamtych czasach kosztował coś koło 350 PLN. Ta cena jest już lekko większa i nie każdy był w stanie pozwolić sobie na taki jednorazowy wydatek. Bardzo możliwe, że gdyby w latach 90tych nie było średniego zestawu policji z portem, to nie miałbym w ogóle komisariatu do zabawy i tych wspomnień, jakie mam teraz. Wybór jednak był i każdy mógł kupić mniejszy komisariat, a dzieciak i tak był mega zadowolony nawet z takiego zestawu 6540 czy 6386 tańszego o połowę. To właśnie było dobre, był szereg dostępnych zestawów o różnej wielkości i klocki Lego mogły trafić do większego grona dzieciaków. 
Niestety, ale podział na wielkość zestawów w serii City przez ostatnie 10 lat był trochę inny. Na przykładzie zestawów policyjnych można zobaczyć, jak to wygląda. Najmniejszy zestaw radiowozu jest złożony z 59 klocków, ale kosztuje całkiem niewiele bo można go kupić już za 40 PLN. Jedyny zestaw, jaki znalazłem do porównania z oddziałem pościgowym z serii Town to transporter helikoptera policyjnego, który już jest złożony z 382 klocków. Niczym budowla w serii Town. Brzmi to ciekawie, ale cena jest już większa, bo kosztuje 175 PLN. Następne zestawy to już mega duże komisariaty policji, zaczynając od zestawu 7237 złożonego z 600 klocków kosztującego ok. 300 PLN do mega zestawu 7744 złożonego z 953 klocków i kosztującego ok. 350 PLN. Ceny w porównaniu do ilości klocków nie wydają się nawet aż tak duże, ale jednak brak tej klasy średniej, czyli zestawu mniejszego komisariatu złożonego z 300-400 klocków i kosztującego ok. 150-200 PLN. Zdecydowanie zakup budynku Lego to całkiem inne wrażenie niż pojazd, a na taki mniejszy komisariat więcej ludzi może sobie pozwolić i mogłoby zadowolić swoje pociechy! Podobna sytuacja jest z innymi zestawami jak strażą pożarną. Zestawy rozrosły się strasznie i zabrakło takich średniej wielkości.

5. Niebezpieczna tendencja projektowania wielkich części

Strasznie zawiodłem się, gdy zobaczyłem nowe lotnisko Lego w serii City. Na pierwszym planie ujrzałem bardzo elegancki wielki samolot. Jest to naprawdę ładnie wyglądający model. Proporcje ma większe niż w serii Town, ale może to nawet lepiej, w końcu samoloty powinny być wielkie. Jednakże, pierwsze pytanie, jakie pojawiło mi się w głowie czy to co ja widzę to Lego, czy jakiś plastikowy model do sklejania?
Powyższe zdjęcia są z instrukcji tego lotniska. Kadłub samolotu jak i tułów to praktycznie cztery wielkie części. To już nie są klocki. Podobnie kabina, to jedna wielka część. Kosztem najważniejszego atutu Lego uzyskano gładki i okrągły wygląd samolotu. Jak dla mnie nie było warto. Jest to podobna kwestia jak w Juniorised, tylko w tym przypadku ładnie to wygląda. No ale, jest to minimalizacja ilości klocków oraz wykonywanie gotowych wielkich elementów, z których nic innego nie da się więcej zrobić. Szkoda, bo jednak to od zawsze był największy jak dla mnie atut Lego - możliwość ułożenia samolotu, samochodu czy łodzi z jednego zestawu klocków. W tym przypadku niestety ten zestaw lotniska, mimo że wygląda ładnie, to traci wiele, bo układania tutaj wiele nie ma.
Dla porównania, prezentuję poniżej pierwsze wydane przez Lego lotnisko 6392-1: Lotnisko.
Jest to zwyczajne lotnisko z mniejszym samolotem. Jednakże, ten samolot został wykonany ze standardowych klocków. Jedyny specjalny klocek użyty w budowie samolotu to niewielki ogon. Reszta klocków może zostać użyta do konstrukcji łodzi, samochodu, statku kosmicznego, czegokolwiek. Czy nie o to chodzi w Lego?
Proszę, tutaj zrzut z instrukcji budowy samolotu zeskanowanej z toysperiod.com:
Zdecydowanie widać różnicę, czyż nie?
Nie jest to jedyny przypadek, bo podobnie zaczęto robić z pociągami.
Do porównania wykorzystam dwa zestawy pociągów, które nawet identycznie nazywają się! High Speed Passenger Train. Lego 60051 z 2014 roku oraz Lego 7745 z 1985 roku. Jest to przepaść 29 lat! Dokładnie tak samo przygotowano tutaj jeden wielki klocek jako kabinę pociągu, gdzie w latach 1985 jedynie płyta podłoża była jedną wielką częścią, a cały pociąg był ułożony z uniwersalnych klocków.
Może w tym przypadku nie ma takiej tragedii, bo tylko kabina jest spreparowana, ale jednak takie podejście mnie przeraża. No nie powiem, pociąg jest ładny, ma w zestawie power functions, można nim sterować zdalnie. Jest również pomysłowy, ale czemu do diaska obrano kierunek tworzenia spreparowanych wielkich części zamiast używać zwyczajnych uniwersalnych klocków? To nie są przecież plastikowe modele do sklejania, to są klocki!
Następnym przykładem są choćby płozy helikoptera, które jak wcześniej były wykonane z czterech zwyczajnych klocków, to teraz jest jeden duży złączony klocek. Jak dla mnie jest to bardzo niebezpieczny kierunek.

6. Brak bazowych płyt w zestawach

W serii Town każdy zestaw posiadał płytę bazową. Każda płyta była wielkości dzielonej przez 8. Najczęściej były to płyty 32x32, ale czasami też 16x32, 16x16 lub 8x32. Nie było innych, po prostu zawsze była płytka to bazowa.
Lotniska miały pasy startowe ze światłami w zestawie. Czyż to nie było wspaniałe? Otrzymywaliśmy pełne lotnisko gotowe do zabawy. Efekt również był kompletnie inny, bo można było poczuć wielkość zestawu. Można zauważyć, że nowe lotnisko nie ma ani pełnej płyty bazowej, ani pasów startowych. Trzeba sobie dokupić oddzielnie, ale nawet nie ma takiej możliwości! Można jedynie kupić płyty drogowe pasujące do nowych zestawów, takie jak Lego 7280 lub Lego 7281. Jednakże płyty lotniskowe są inne, bo nie mają choćby przejść dla pieszych oraz mają ciągłe linie. Stare lotnisko 6392 z roku 1985 miało trzy płyty 32x32 przeznaczone do pasa startowego i jedną płytę dla lądowiska helikopterów. Sam terminal został zbudowany na płycie 16x32.
W nowym lotnisku 3182 terminal również został zbudowany na płytce 16x32, ale nie mamy płyt pod pas startowy. Wieża kontrolna natomiast, została wykonana na zwykłej płytce 8x8. Ja osobiście czuje niedosyt. Brakuje mi tych płyt, które powinny znaleźć się razem z lotniskiem. Wieża kontrolna powinna być razem, a nie jako oddzielna konstrukcja gdzieś tam ustawiona.
Lotnisko to nie jedyny przykład, bo praktycznie wszystkie większe zestawy nie posiadają już płyt bazowych z wjazdem, a ewentualnie niewielką płytkę jedynie pod sam budynek.
Można zauważyć, że płyty bazowe dobierane są tak, by starczyło tylko na budynek i nic więcej. Proszę zauważyć, że zestawy z serii Town mają płyty bazowe 32x32 z wjazdem, przez co bardzo łatwo można je połączyć z płytami drogi i stworzyć z nich miasto!
Początki takiego trendu wykorzystania małych płytek bazowych pod same budynki można było już zauważyć pod koniec serii Town, w nieszczęsnym podmotywie Juniorised.
Budynki już tutaj miały małe płytki pod strażą pożarną. Szkoda, że ten trend zachował się w nowych zestawach City.

7. Uproszczone pudełka

Miałem akurat ostatnio okazję zobaczyć na żywo nowy, nierozpakowany zestaw komisariatu. Robi wrażenie. Wielkie ciężkie pudło, ładne rysunki na przodzie, całkiem w porządku. Jednakże oglądam pudło dookoła i znów... jednak to nie to samo. Gdzie ta klapa, którą mogę otworzyć i ujrzeć wnętrze zestawu za folią? Dodatkowe zdjęcia zestawu po wewnętrznej stronie klapy?
Różnica jest duża i pierwsze wrażenie całkiem inne. Każde pudełko w serii Town było zaklejane jedną "pieczęcią", a dokładnie małym okrągłym plastrem. To właściwie nadal jest robione w nowych pudłach, często na dwa plastry. Następnie wystarczyło tylko oderwać niewielki podziurkowany po obwodzie pół okręg o średnicy ok. 5 centymetrów, aby móc otworzyć bok pudełka i wyjąć z niego tekturową solidną szufladkę, gdzie były wszystkie klocki. Dziurkowane okręgi są również w nowych zestawach z seri City, ale szuflady w środku już nie ma. Ta teksturowa szuflada była bardzo ważna, bo można było w niej rozpakować i układać klocki. Ja jako dzieciak zdecydowanie używałem jej w ten sposób. Ponadto służyła idealnie do przechowywania klocków. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w nowych pudłach tego nie ma!
Jednak nowe opakowania mają daleko do jakości, jaka była serwowana 20 lat temu. W serii Town każde pudło było ważnym elementem zestawu i można było to poczuć otrzymując je. Służyło bardzo dobrze do przechowywania klocków. Poza tym ładnie przygotowane pudło ciężej wyrzucić. W serii City natomiast, mam wrażenie, że to pudło jest tylko po to by kupić w nim klocki i potem je wyrzucić do śmieci. Niestety, ale pogorszenie jest tutaj widoczne.
Szkoda, bo z chęcią ujrzałbym miastowy zestaw w pudle podobnym do tych z lat 90tych.

8. Podział na kilka instrukcji

Niestety, ale seria City przegrywa z kretesem w moim porównaniu. Nie mniej jednak chcę być obiektywny i przedstawię wszystkie plusy nowej serii, jakie udało mi się zauważyć do tej pory. Jednym z nich jest właśnie podział na kilka instrukcji. W serii Town każdy zestaw to była jedna instrukcja, mała lub wielka, ale zawsze jedna na zestaw. Z jednej strony łatwiej było je przechowywać, ale z drugiej, tylko jedna osoba mogła układać dany zestaw. W przypadku nowych zestawów z serii City, taki komisariat jest podzielony aż na 10 części. Można układać taki zestaw nawet w parę osób, co jest genialnym rozwiązaniem dla rodzeństwa. Każdy dzieciak chce poukładać klocki Lego, czy to dziewczynka czy chłopak. Wszystkie torby z klockami są podpisane własnym numerkiem instrukcji. Jest to zdecydowanie fajny pomysł.

9. Brak alternatywnych konstrukcji

W serii Town każdy zestaw posiadał z tyłu opakowania alternatywne konstrukcje. Kto przeglądał zestawy opisane na Clabrisic, to dobrze już o tym wie. Przykładam do tego większą wagę, ponieważ uważam to za oznakę dodatkowej jakości zestawu. Jest to przecież kolejny trud projektantów, którzy dobrali tak klocki w zestawie, by możliwe było złożenie z niego czegoś więcej niż jedna konstrukcja. To właśnie jest siła Lego. Przykładowo, w latach 80tych pojawił się zestaw 6688-1: Ambulans . Zestaw składa się zaledwie z 72 części, ale wiele z nich jest uniwersalnych dając tym samym możliwość stworzenia wielu innych rzeczy z tak małego zestawu.

Co możemy znaleźć na tyle opakowania nowego zestawu serii City?
Jedynie prezentacje samego zestawu, nic poza tym. Czy naprawdę alternatywne konstrukcje na tyle opakowania były tak mało pożądane, że z nich zrezygnowano? Czy może po prostu z racji projektowania coraz to bardziej wymyślnych dużych części, coraz ciężej było zrealizować alternatywne pomysły? W przypadku lotniska 3182, gdzie mamy kabinę pilota jako jedną część zdecydowanie będzie ciężko coś innego skonstruować.

Podsumowanie

To są główne różnice w serii zestawów miejskich, jakie widzę na dzień dzisiejszy. Niestety, ale według mnie seria City nie ma takiej magii, jaka towarzyszyła serii Town. Mimo, że jest sporo genialnych zestawów pojazdów i nadal, gdy widzę "Brick Walla" to mi zapiera dech w piersiach - jest to coś genialnego. Nie mniej jednak, ciężej jest zbudować miasto, bo nawet część budynków czy dróg na prezentacji w katalogach jest wygenerowana cyfrowo, zamiast być zestawem lub płytą bazową. Prezentacje z serii Town są możliwe do odtworzenia, co moje ostatnie scenerie Retor lub Airporen udowadniają. Ponadto zestawy budowli miejskich z motywu Modular Buildings lub Creator są zazwyczaj wielkie i drogie, gdzie w serii Town były również średnie zestawy z budowlami, z których można było zbudować miasto. To niestety nie jest to samo. Chciałbym kiedyś zobaczyć tą magię na nowo, prawdziwe zdjęcie z prezentacji klocków, spójne płyty drogowe oraz bazowe pod budowlami czy choćby samoloty wykonane wyłącznie z klocków a nie z wielkich części.
Ponadto, dla mnie najważniejszym atutem klocków Lego była ich jakość i po drugie ich układanie! Składanie przeróżnych konstrukcji z klocków, szczególnie z jednego zestawu. Te możliwości, jakie można osiągnąć niby z prostych klocków. To jest najważniejsze i to myślę, że rozwija wyobraźnie najlepiej!


Komentarze
Napisz komentarz...
1 osób przegląda stronę. 1 gości oraz 0 zalogowanych osób. Zalogowani: Brak
Copyright © 2011-2017 by Rogdush, Powered by Spidron ©LEGO® to znak towarowy firmy z Grupy LEGO. Niniejsza witryna nie jest sponsorowana, autoryzowana ani wspierana przez Grupę LEGOCzas ładowania: #LOAD_TIME# Wielkość HTML: #SCRIPT_SIZE# | Czas wykonania: 0.564s | Unknown (Robot )